Jocko i Ferriss, czyli rozmowy o nawykach i zdrowej głowie

Po spirali na sam dół

Jeśli masz tendencję do odczuwania braku kontroli nad własnym życiem i co jakiś czas wpadasz w spiralę destrukcyjnych nawyków, bardzo polecam tę rozmowę.

Jocko – weteren Navy SEALs, autor bardzo ciekawej książki „Extreme Ownership”. Tim Ferriss – jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w kategorii podkastów oraz autor wielu książek, w tym bestsellera „4 hour work week”.

Obaj panowie spotkali się na rozmowę mroczną, dotyczącą tematu trudnego, często nierozumianego i skrytego pod zasłoną tabu. Tematu samobójstwa.

I choć rozmowa krąży wokół samobójstwa, to co z niej wynika jest szczególnie wartościowe dla wszystkich, którzy z dowolnego powodu zmagają się z przeciwnościami losu.

Link do całości:
https://jockopodcast.com/2016/11/23/50-with-tim-ferriss-darkness-how-to-stay-on-the-path-last-days-of-life-what-to-do-back-up-plans-misconceptions/

Krótka historia Tima Ferrissa

Tim Ferriss nie miał trudnego dzieciństwa. Przez pierwsze etapy życia przechodził bez problemu. Ukończył szkołę, żył w stabilnym związku, dostał się na Uniwersytet w Princeton i z braku lepszego pomysłu planował typową ścieżkę „szkoła – studia – praca”.

Problemy zaczęły się pojawiać pod koniec collegu, ale skumulowały się podczas kończenia studiów. Ferriss dotarł do ściany o nazwie „final thesis”, rodzaju naszej pracy magisterskiej. Praca była obowiązkowa do ukończenia studiów i stanowiła bardzo ważną składową wyniku GPA. GPA jest z kolei najważniejszą oceną, świadczącą o wynikach podczas nauki i to ją przede wszystkim bierze się pod uwagę przy ocenie kandydata.

Wkrótce wszystko zaczęło lecieć jak domek z kart. Do problemów z napisaniem pracy doszło rozstanie z ówczesną dziewczyną, bardzo kompetencyjne środowisko na uniwersytecie oraz toksyczna relacja z wpływowym promotorem pracy. Jeden problem napędzał drugi, co wpędzało Ferrissa w coraz mroczniejsze rejony.

To tak zwany compounding effect, czyli „efekt kuli śniegowej”. W depresyjnym nastroju ciężej o znalezienie pracy, co potęguje depresyjne nastroje.

W efekcie Tim, nie widząc wtedy innej drogi, zaczął planować swoją próbę samobójczą. Nie doszło do niej dzięki jego mamie, która odkryła jedną z książek Tima, opisującą praktyczne sposoby na odebranie sobie życia.

Kilka punktów zdrowego umysłu

Przechodząc do konkretów, oto główne ćwiczenia i nawyki na które zwracają uwagę Jocko oraz Tim.

Przenieś swoją uwagę

1 „Body over mind”

… czyli najpierw ciało, potem umysł. Coś co wiele osób chwyta intuicyjnie – stąd też słynne „idź pobiegać” jako uniwersalne lekarstwo na egzystencjalne problemy.

Jeżeli nie możesz wyjść ze swojej głowy, wejdź do swojego ciała.

Wyjdź i się poruszaj, w dowolny sposób. Mogą to być sporty walki (Tim i Jocko są wielkimi fanami brazylijskiego jiu jitsu), sporty siłowe, taniec, wspinaczka albo acro yoga.

Jako osoba, która uprawiała boks tajski, taniec oraz bieganie, polecam każdą z tych dyscyplin. Każda działa w inny sposób i na innym poziomie intensywności. Czasami dobrze jest dotrzeć do granicy wytrzymałości, podczas gdy innym razem najlepsza jest swobodna synchronizacja z inną osobą w tańcu.

2 Ekspozycja na zimno

Nic nie przywraca tak dobrze do ciała jak lodowata woda. Dzisiaj morsowanie staje się nową modą, ale do ekspozycji na zimno nie potrzeba stawu ani jeziora – wystarczy prysznic. Jeżeli zimny prysznic wydaje się zbyt trywialny, polecam gorąco metodę Wima Hofa.

Zimna woda to nie tylko szok dla umysłu, ale też prozdrowotny stresor dla całego ciała. Skóra staje się gładsza i czystsza, zwiększa się odporność na przeziębienia oraz można cieszyć się ze spadających rachunków za zużycie ciepłej wody 😉

3 Interwencja medyczna

Chcąc nie chcąc, jesteśmy skomplikowanymi organizmami biologicznymi. Do poprawnego funkcjonowania potrzebujemy makro- i mikroelementów w optymalnej ilości. Ich niedobory powodują drastyczne spadki energii, zaburzenia hormonalne i prowokują stany depresyjne.

Jeżeli robisz przegląd samochodu częściej niż swojego ciała, sprawdź swoje ciało.

Przyczyną spadku nastroju i braku energii może być na przykład bardzo niski poziom selenu. Sporo osób (w szczególności w Polsce) ma niskie poziomy witaminy D i witaminy K. Każda z tych witamin bierze udział w regulacji setek procesów, a ich chroniczne braki mogą skutkować poważnymi konsekwencjami.

Należy przy tym bardzo uważać z suplementacją minerałów. Wiele minerałów związanych jest ze sobą i nadpodaż jednego może doprowadzić do niedoborów drugiego (np. wapń-magnez albo żelazo-cynk).

4 Stoicyzm

Słowo „stoicyzm” kojarzy się głównie z akademicką filozofią i człowiekiem wyzutym z emocji. Tymczasem to przede wszystkim konkretna postawa względem wydarzeń, których nie można kontrolować, poparta regularnymi ćwiczeniami.

Marek Aureliusz i Seneka zachęcali do okazyjnego postu, spania na podłodze albo spożywania przez kilka dni tylko płatków owsianych. Tymczasowe ograniczenie wygody pobudza nas do myślenia, że nawet w trudnych warunkach jesteśmy w stanie przetrwać. I że wcale nie potrzebujemy wiele.

Inną stoicką praktyką jest wyobrażanie sobie tego co najgorsze, a następnie odnajdywanie się w tym scenariuszu. Najbardziej boimy się tego, co nieznane, a bardzo często nawet nie wiemy czego tak naprawdę się boimy. Oswajając najgorsze scenariusze nie tylko jesteśmy na nie przygotowani, ale przede wszystkim doprowadzamy do konfrontacji z tym, co normalnie chcielibyśmy głęboko zakopać.

Maltz Maxwell w swojej pracy (zebranej w arcy-ciekawej książce pt. „Psycho-Cybernetics”) pokazuje, że mózg człowieka nie widzi dużej różnicy między zdarzeniami rzeczywiście zaistniałymi a zwizualizowanymi.

Dlatego też techniki wizualizacji są tak często wykorzystywane w przygotowaniu sportowców do zawodów.

Ostatnią praktyką, bardzo skuteczną w użyciu ad hoc, to wyobrażenie perspektywy. Znaczna część naszych lęków wynika nie z samej istoty wydarzeń, ale z ich postrzegania. Gdy zdamy sobie sprawę, że z perspektywy wszechświata to, czego się lękamy, jest zaledwie kroplą w morzu wydarzeń, ciężar emocjonalny znacząco maleje.

5 Medytacja w formie wszelakiej

Podobnie jak stoicyzm, medytacja jest słowem o dziesiątkach znaczeń. Niektórym medytacja może się kojarzyć z praktyką religijną, innym z naukowym podejściem z gatunku „mindfulness”, a jeszcze innym ze specyficznym stanem podczas wykonywania powtarzalnych czynności.

Każda z opcji działa. Można nawet traktować zmywanie naczyń jako praktykę medytacyjną. Chodzi przede wszystkim o wyłączenie szumu, skupienie się na jednym i trwanie w skupieniu (lub: doświadczanie) przez kilkanaście minut.

Medytacja działa.

We do not rise to the level of our hopes, we fall to the level of our training.

6 Dywersyfikacja

Tim Ferriss uzależnił całe swoje życie od wyniku pracy pisemnej. Odnosząc kolejne porażki w jej tworzeniu, doszedł do punktu w którym nie było ani sensu, ani punktów chwytu.

Jeżeli nie możesz funkcjonować stawiając wszystko na jedną kartę, tak jak Jocko, nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Miej inne drogi wyjścia, nie pal mostów i zostawiaj sobie otwarte drzwi. Jeżeli wiesz, że w przypadku porażki masz jeszcze inne drogi, przestaniesz panicznie bać się porażki.

Paradoksalnie dzięki dywersyfikacji masz większe szanse na dobre wyniki w pierwotnym celu, zdrapując z siebie porosty presji.

Tim sugeruje działanie przy trzech różnych inicjatywach, najlepiej wzajemnie do siebie komplementarnych.

7 Dziennik

Pisz dziennik codziennie rano. Na temat pisania dziennika powstała bardzo dobra książka Julii Cameron pt. „Droga Artysty”. W skrócie – codziennie zapisuj trzy strony zeszytu. Nie ma znaczenia co zapisujesz – nawet lepiej jeżeli to będzie strumień świadomości.

Gdy przelewasz myśli na papier, fizycznie się od nich oddzielasz. Bardzo często okazuje się, że momentalnie zmieniasz swój tok myślenia. Pisanie pomaga tym bardziej, im więcej się w głowie dzieje. Spokojna głowa to dobra głowa.

8 Skup się na innych

Jeśli nie możesz uczynić się szczęśliwszym, spróbuj uczynić kogoś innego szczęśliwszym. Możesz potraktować szeregowego pracownika (np. kasjerkę, sprzątaczkę, dostawcę, kelnera) z godnością i szacunkiem. Niestety wiele osób, karmiąc swoje ego, traktuje takich pracowników z wyższością i pogardą. Ty, podchodząc do nich jak do normalnych ludzi, pozwalasz przynajmniej na chwilę poczuć się normalnie.

Czasami mamy problem z troską o siebie, ale bez problemu troszczymy się o innych. Tim Ferriss podaje przykład znajomego, który docierając do kilku ciemnych miejsc, trzyma się przy życiu za pomocą obietnic zawartych ze swoim bratem. Bywa, że przywiązanie do innych jet silniejsze niż troska o samego siebie.

Na koniec

W pierwszym wpisie na blogu o mojej historii opowiadałem między innymi o tym, że nie wszystko zależy od „silnej woli”. Każdy z nas jest trochę inaczej uwarunkowany, bardziej lub mniej podatny na różne bodźce i różne stany.

Czasami są to czynniki obiektywne jak zaburzenia gospodarki hormonalnej, niedobory witamin i mikroelementów oraz nieco inna budowa mózgu jak w przypadku osób z ADHD.

Niezależnie od przyczyn, o ciemnych stronach warto mówić, chociażby po to, żeby móc sobie potem z nimi poradzić.

zdjęcie: Pixabay / Pexels.com

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments